czwartek, 20 lutego 2014

Pomoc Pinkie i decyzja w sprawie pełnej szóstki (special 100 wyświetleń)

-Jejku Jejku Jejku Jejku!!! Twiglight! Ja nie umiem latać!
-Rarity, spokojnie, idź do domu, wszystko na pewno naprawię, zobaczysz .
Klaczka mówiąc to nie była pewna czy na pewno wszystko naprawi. Miała do pomocy tylko jakąś Pinkie Pie. Szanowała ją wielce, przecież to jedna z jej najlepszych przyjaciółek, no ale... Każdy wiedział, że Pinkie rzadko przydaje się do jakiejkolwiek pomocy. Zazwyczaj wszystko psuła albo demolowała. Ale tym razem twierdziła, że ma super-duper wspaniały pomysł.
-Pinkie , jeśli to jest związane z czarami to na mnie nie licz. Jeśli z jedzeniem słodkości to nie pomoże, tak samo jak nie pomoże również zorganizowanie imprezki. Zrozum , że to NAPRAWDĘ POWAŻNA SPRAWA!
-Ależ droga przyjaciółko, myślę iż teraz nadaję z wielką powagą . A WIĘC POSŁUCHAJCIE MNIE CHOĆ RAZ!  GDYBYŚCIE SŁUCHAŁY MNIE CZASAMI TROCHĘ UWAŻNIEJ PARASPRAITY NIE ZDEMOLOWAŁY BY PONYVILLE, NIE DOSZŁOBY DO WIELU NIESZCZĘŚĆ KTÓRE NAS SPOTKAŁY! 
-Pinkie.. ja... ja nigdy nie myślałam, że możesz się tak czuć! Zawsze myślałam, że to twoja natura , że te zbieranie instrumentów to żart, że ostrzeganie przed powrotem Chrysalis to też jest żart. Ja.. ja tak bardzo przepraszam!
- Nic się nie stało... A teraz słuchaj mnie uważnie. Musimy nauczyć nowych funkcji kucyki. Musimy nauczyć jednorożce, które wcześniej były pegazami czarować. Musimy nauczyć latać pegazy, które wcześniej były jednorożcami. To jest nasze obecne zadanie.
-Kto Ci to wszystko powiedział?! 
-Wewnętrzna intuicja. A teraz biegnijmy!
*10 minut później w sali spotkań wszystkich kucyków całej equestrii (SSWKCE)*
-Kochane kucyki! Jeśli chcecie powrócić do swoich dawnych funkcji, musimy wykonać pierwszą fazę planu. Pegazy, musicie nauczyć się latać. Jednorożce, wy musicie nauczyć się czarować. A Alicorny, dawne kuce ziemskie, wy musicie nauczyć się jednego i drugiego. Zajęcia prowadzą najbardziej wysportowane kucyki, oraz nauczyciele z equestriańskich szkół magii. Życzę powodzenia!
-Niech żyje księżniczka Twiglight! (tłum)
- Nie zawdzięczajcie tego mnie, to Pinkie Pie wszystko wymyśliła.
*5 min później w holu zamku w Canterlocie*
- Msuzę iść Twiglight. Będę za 2 godziny, chyba sobie poradzisz?
- No pewnie! Przecież jestem... To znaczy byłam... Albo może i wciąż jestem księżniczką i nie z takimi sprawami sobie radziłam.

*30 minut później w pokoju księżniczki Luny*
-Witaj, Luno.
-Pinkie! Co za miła niespodzianka. Masz pozdrowienia od Shantingr. Mówi, że tęskni za tobą.
-To gwiazdy potrafią mówić?!
-Pewnie, myślisz, że te głosy które słyszałaś ze mną na gwiazdach to duchy? TY i ja mamy dar, który wyróżnia tylko maleńką grupkę osób na całym wielkim świecie. Potrafimy rozmawiać z Gwiazdami. Czuję, że czeka Cię wielka przyszłość.
-Co masz na myśli?
- Przekonasz się. Musisz jeszcze tylko troszeczkę poczekać. Cierpliwość zawsze popłaca. 

*Wieża wart Luny i Celestii*

-Siostro, myślisz, że ona jest najodpowiedniejsza? W końcu do pełnej szóstki brakuje nam tylko jednej klaczki.
-To twoja decyzja. Ja już wybrałam swoją księżniczkę do konkursu , teraz czas na ciebie. To bardzo poważna decyzja.
- Ona jest taka podobna do mnie. Myślę , że ona najlepiej mnie rozumie. Jest najodpowiedniejsza do funkcji szóstej księżniczki, i powinna zamykać krąg jako szósta i ostatnia. 
-A więc wystarczy tylko, aby dokończyła zadanie, które z resztą miała wykonać Twiglight. Ja osobiście mówię Ci, że nie wiem czy Pinkie zostanie szóstą. To równie dobrze mogłaby być Rainbow, lub Rarity. Pamiętaj, że ja muszę się zgodzić z twoją decyzją. Ta , która zamknie krąg sześciu księżniczek, musi dokonać wyczynu dorównującemu wyczynowi Twiglight... Wybierz tę właściwą. A ja osobiście nie mogę się doczekać odzyskania skrzydeł! Oby się pospieszyły..

~Paula123la




sobota, 8 lutego 2014

Okropne skutki niedokończonego zaklęcia

Wygląda nawet dobrze. Applejack, jesteś pewna, że nic z Pinkie nie zepsułyście ? - Twi nie mogła pozbyć się wątpliwości.
-Pewka! Przecież wiesz, że ja nie kłamię! 
-No tak.. elementy harmonii.
Twi podeszła do książki (księgi Starswilda) i zobaczyła treść następnego kawałka jakiegoś zaklęcia..
-Niech wszyscy rolami zamienią się... O nie ! Nie mam rymu... 
Kucyk nagle struchlał. Na jej oczach Rainbow Dash zniknęły skrzydła, a pojawiłsię róg. U Fluttershy tak samo. I nagle zobaczyła jak.. Applejack staje się alicornem! Rarity miała zamiast rogu bielutkie skrzydła.. 
Nagle pomyślała, co mogło się stać księżniczkom. 
-Twiglight Sparkle!
Księżniczka Celestia już zdążyła przybyć do Ponyville. I nie miała.. skrzydeł ani rogu! Kiedy Twiglight to zobaczyła myślała, że zemdleje. To wszystko przez nią! Co ona teraz zrobi?
-Moja dawna studentko, Twiglight Sparkle, wiem, że to co się stało jest dla ciebie trudne, ale musisz natychmiast starać się to odkręcić! Będę czekać w pałacu na wiadomość od Ciebie.
I odleciała.
*5 minut później*
-Co ja teraz zrobię? Spike, przeszukaj tamtą kupkę książek, ja przeszukam tamtą!
-Twiglight, o co tyle krzyku. Przecież i tak nie masz rogu żeby to odczarować.
-O NIE! Nie zwróciłam uwagi, że ja przecież też straciłam róg i skrzydła! Chyba wyjadę z equestrii na całe swe okropne dalsze życie.
Lecz nagle zobaczyła... Pinkie Pie jako zwykłego kucyka! Na nią zaklęcie nie zadziałało.
-Gdzieś ty była?! Wiesz co się stało?
-Wiem. Byłam z luną oglądać gwiazdy, gdy nagle straciła skrzydła i róg. Na szczęście gwiazdy nas znały i poniosły nas na ziemię.
-Ty i księżniczka Luna? Przecież to najzwyklejsza samotniczka. Ona z nikim się nie przyjaźni. Nie potrafi.
-Poznałyśmy się na gwiazdach. Kiedy płakałam z powodu choroby Pound Cake'a patrzyłam na gwiazdy, i nagle jedna do mnie... zamrugała. Postanowiłam poprosić Rainbow o podwózkę na tamtą gwiazdę.
-I co dalej?! i co?! - Twiglight nie mogła ukryć ekscytacji tą historią.
-Wtedy nagle na gwieździe zobaczyłam.. Lunę. Tam porozmawiałyśmy, i ona opowiedziała mi wszystko o gwiazdach. Zafascynowały mnie. Jest w nich tyle tajemnic. Nie wsz..
-Cicho! Zakończmy o przyjaźni Twojej i Luny. Na razie musimy zastanowić się co zrobić! Nie mam rogu! Jestem bez szans.
Pinkie nagle podniosła się i wybiegła z biblioteki.
-W takim momencie...
Lecz nagle Pinkie przybiegła z powrotem, niosąc kiść lukrowych pałeczek.
-Pinkie! To nie chwila na jedzenie pałeczek państwa Cake!
-Ygh. A no tak. A ja chyba wiem co będzie dalej tego zaklęcia.
-Co z tego, że wiesz!  I tak nie ma kto tego odczarować. Ja miałam tylko taką moc. A tu klops, bo nie mam rogu.
-Co ty! Nie trzeba mieć rogu! Wystarczy uwierzyć!
-Co proszę...?

CDN
~Paula